Sfotografowałeś rachunek, żeby go nie zgubić. Taki był cały plan. Teraz znajduje się gdzieś za trzema miesiącami zdjęć kolacji, psów i zrzutów ekranu, a okres zwrotów zamyka się w piątek.

Oto szybka odpowiedź: otwórz Zdjęcia, dotknij pola wyszukiwania i wpisz „rachunek". Twój iPhone rozpoznaje wiele rachunków z wyglądu i pokaże ci siatkę kandydatów. To naprawdę niezłe — ale też coś przegapi, dlatego reszta tej strony istnieje. Poniżej: frazy wyszukiwania, które działają, trik Live Text, album zrzutów ekranu, który wszyscy zapominają, i jak przestać grać całkowicie w tę grę.

Frazy wyszukiwania, które naprawdę działają

Zdjęcia cicho kategoryzują twoje zdjęcia według tego, co jest na nich. Dokumenty są łapane przez kilka etykiet wartych spróbowania, jeden po drugim:

  • „rachunek" — najlepsze pojedyncze wyszukiwanie. Łapie większość wyraźnie sfotografowanych papierowych rachunków.
  • „dokument" — szersza sieć. Łapie listy, formularze i umowy, plus niektóre rachunki, które pierwsze wyszukiwanie przegapiło.
  • „tekst" — bardzo szerokie. Przydatne, gdy pozostałe dwa nic nie zwracają.
  • „menu" lub „tablica" — czasami dokąd trafia źle oznaczony rachunek lub notatka.

Wyniki to punkt wyjścia, nie święta prawda. Spodziewaj się kilku kart pokładowych i jednego zdjęcia pudełka zbóż gdzieś tam.

Wyszukuj słowa wydrukowane na rachunku

To jest trik, którego większość ludzi nie zna. Od iOS 15 twój iPhone czyta drukowany tekst w zdjęciach (Apple naziva to Live Text), a Zdjęcia szukają wewnątrz tego tekstu.

Więc nie szukaj tylko „rachunku" — szukaj tego, co rachunek mówi:

  • Nazwę sklepu: „Home Depot", „IKEA", nazwę kliniki weterynaryjnej.
  • Słowo, które pamiętasz z niego: „gwarancja", „faktura", „wpłata", „zapłacone".
  • Część nazwy produktu, jeśli była wydrukowana duża.

Wyszukiwanie nazwy sklepu jest często szybsze niż każde wyszukiwanie kategorii, bo przeskakuje każdy rachunek, którego nie chcesz. A gdy już znaleźliśmy zdjęcie, możesz dotknąć i przytrzymać tekst na nim, aby skopiować numer zamówienia lub kwotę bezpośrednio — bez zmrużenia oczu i przepisywania.

Nie zapomnij o albumie Zrzuty ekranu

Połowa twoich rachunków nigdy nie były fotografiami. Potwierdzenia zamówień, potwierdzenia płatności, bilety elektroniczne, ten ekran Apple Pay, który przechwytłeś jako dowód — to zrzuty ekranu, a Zdjęcia przechowują je w osobnym albumie.

W aplikacji Zdjęcia znajdź Typy mediów (w nowszych wersjach iOS znajduje się w Narzędziach) i otwórz Zrzuty ekranu. To dziwnie skuteczne archiwum rachunków, w porządku odwrotnie chronologicznym, pomieszane z memami.

Zrzuty ekranu też zawierają wiele drukowanego tekstu, więc trik Live Text działa tutaj również: wyszukiwanie numeru zamówienia lub nazwy sklepu dopasuje zrzuty ekranu oraz zdjęcia.

Zawęź wyszukiwanie po dacie, gdy szukanie zawodzi

Gdy mniej więcej wiesz kiedy, ale wyszukiwania nic nie zwracają:

  1. W wyszukiwaniu Zdjęć połącz termin z czasem: „rachunek marzec" lub „dokument 2024".
  2. Lub pomiń wyszukiwanie i przeglądaj: widok Miesiące ścieśnia każdy miesiąc do ekranu lub dwóch, a rachunki się wyróżniają — to białe prostokąty między wszystkimi twarzami.
  3. Zakotwicz się na wspomnieniu. Kupiłeś zmywarkę tego samego tygodnia co wycieczka na plażę; znajdź plażę, a rachunek jest kilka przemieszczeń dalej.

To prymitywne, ale „łowiąc białe prostokąty" przez właściwy miesiąc zwykle zajmuje poniżej minuty.

Szczera część: Zdjęcia nie były zbudowane do tego

Powyższe triki znajdą ci jakiś rachunek. Czego ci nie dadzą, to pewność, że znaleźliśmy ten rachunek, lub wszystkie, bo Zdjęcia zostały zaprojektowane do znajdowania plaż i urodzin, nie dokumentów:

  • Rozpoznaje wygląd, nie znaczenie. Zdjęcia mogą powiedzieć, że coś to prawdopodobnie rachunek. Nie ma pojęcia, że to rachunek na zmywarkę, że suma wynosiła $649.99, lub że gwarancja wygasa w przyszłym czerwcu.
  • Przegrywa trudne przypadki. Zmięty papier, słabe oświetlenie restauracji, zdjęcie pod kątem na siedzeniu samochodu, pismo ręczne — dokładnie te rachunki, które później najbardziej potrzebujesz, to te, które najprawdopodobniej się wymkną.
  • Nie potrafi odpowiadać na pytania. „Ile wydałem w sklepie sprzętu budowlanego w tym roku?" to nie wyszukiwanie; to popołudnie.
  • Nic nie jest na nim zablokowane. Pokaż komuś twój telefon, żeby pokazać jedno zdjęcie, a twoje rachunki, dokumenty tożsamości i listy medyczne są kilka przemieszczeń dalej.

Nic z tego nie jest wadą Zdjęć. To po prostu złe narzędzie uprzejmie gotowe do pomocy. (Jest pełniejszy widok tego w Paperlock vs. twoja galeria.)

Systematyczne rozwiązanie: znajdź je wszystkie na raz

To jest dokładny problem, do którego został zbudowany import zdjęć Paperlock. Za twoją zgodą, skanuje on twoją galerię na twoim telefonie, wybiera rzeczy, które wyglądają jak dokumenty — rachunki, gwarancje, dokumenty tożsamości, notatki ręczne — i pokazuje ci kandydatów. Zatwierdź, co się importuje; nic nie jest importowane za twoimi plecami, a twoje oryginały w Zdjęciach nigdy nie są usuwane ani modyfikowane (dostęp jest tylko do odczytu). Większość ludzi jest zaskoczona urodzajem: zwykle setki dokumentów tam się ukrywały.

Potem przychodzi część, której Zdjęcia nie mogą zrobić. Paperlock czyta każdy — co to jest, od kogo pochodzi, datę, kwotę — i przechowuje go automatycznie za Face ID z jasnym tytułem jak „Rachunek Blue Bottle Coffee — $14.20". Po tym nie szukasz; pytasz. „Znajdź rachunki z tej kawiarni w zeszłym jesieni" lub „ile wydałem w Blue Bottle?" daje ci odpowiedź z rzeczywistymi dołączonymi rachunkami — a jeśli odpowiedź nie ma w twoim sejfie, to mówi o tym zamiast zgadywać. To cała idea aplikacji, i wkrótce przyjeżdża na iPhone'a.

Póki tu jesteś

Skoro już zanurzyłeś się w galerii, dwa małe uzupełnienia się opłacają:

  • Zarezerwuj dla wartościowych rachunków właściwe miejsce. Rachunek, który raz znaleźliśmy, może znowu zniknąć. Oto najlepszy sposób na cyfrowe przechowywanie rachunków żeby następne wyszukiwanie zajęło kilka sekund, nie wieczór.
  • Wyczyść resztę. Gdy twoje dokumenty mieszkają gdzieś bezpiecznie, te setki zdjęć dokumentów to tylko bałagan między tobą a twoimi rzeczywistymi wspomnieniami — godne solidnego oczyszczenia galerii.

Na dzisiaj jednak misja jest prostsza: szukaj „rachunku", szukaj nazwy sklepu, sprawdź Zrzuty ekranu i łów białe prostokąty. Piątkowe okno zwrotów nie ma szansy.